niedziela, 6 lipca 2025

"Drobnochwila"

Moja nadzieja

czyści skrzydła

w czerwieni gasnącego słońca

szykuje sobie strój

w domu dobry anioł

miejsce mości

dobrze mieć swój kąt

albo kątów kilka

Powiada tercybiades

A ja mimo wszystko mu wierzę


K.


Miejsce z widokiem

na czas i przestrzeń,

słowa zaplątane w twoją sukienkę
- tę na co dzień i od święta
i tę od „Matko boska”.

Miejsce bez szaf, szuflad

schowka pod łóżkiem,

odrobiną cienia rzucanego przez krzesła

Gdzie nic nie trzeba

można wszystko.

T.



sobota, 5 lipca 2025

Powroty

Szukam słów pomiędzy szpargałami, których nadmiar. 

Porozrzucane w nieładzie, strojne, jak najważniejsza rzecz pachną naftaliną zajmując czas i miejsce.

Niełatwo z nich wyłowić słowa

Bo słowa tylko sobą są,

choćby wyczucia było brak

- zawsze na miejscu,

- zawsze na czas.

Nigdy bez sensu
T.



***
tutaj jestem 
osłuchuję twoje wspomnienia
koję płacz dziecka
rzucam karty na stół
i podaję kolejny powód do płaczu
jestem salową w różowym kitlu
niewyspaną pielęgniarką
lekarzem od siedmiu boleści
tutaj jestem
rozgrzeszam cię oczami pacjentów
podających ci dłoń, gdy nie wiesz
czy już toniesz czy tylko tak ci się zdaje?
K.

poniedziałek, 13 marca 2023

Szmaragdowe Anioły

 

wrócisz ? niedługo
nim miną nas dzieci wspomnienia i jesień
nie broń się
anioły z zamkniętymi oczami
nie tracą szmaragdowej poświaty
nawet gdy śpią
pomiędzy mną a nikąd
jest kraina do której zawsze możesz wrócić

K.

myślałem, że pogubiłem klucze
- życie podziurawione winą, jak durszlak
gubiło nie takie rzeczy,
wciąż, jednak mam przy sobie tamto zdanie
igłą wtłoczone pod skórę
żeby pamiętać:
„człowiek wierszem jest
sam w sobie…”

 T.

Grudnień 2022/marzec 2023

Jestem


jestem na wyłączność
mam coraz mniej marzeń
linie na czole
zwalniają mnie z niemówienia
dzień dobry nastolatki
jest zegarem mego mijania
wieczorami opukuję samotność
lekko zdyszana powszednieje
i mniej boli

K.


Czy ja Jestem?
Zamiast odpowiedzieć
chce się westchnąć,
ale „mój boże” gdzieś poszedł
albo zasnął.
Obracam w palcach kolorowe szkiełka,
którymi mi głowę zawracał
i jest mi tak wszystko jedno,
że aż dobrze.
Najlepiej, być może.

T.

Luty/marzec 2023

niedziela, 6 lutego 2022

Drzwi

Dociskam drzwi kolanem, a one skrzypią zapomnianą melodią.

Jest noc i tysiące ciemnych chwil traci na znaczeniu.

Skrobię palcem po szybie.

Luty z zaciekawieniem zagląda w oczy.

poniedziałek, 8 czerwca 2020

* * *


nijak jestem
opasana słowem
coraz trudniej lirycznieć
K.

A we mnie się klei

jedno z drugim wyciąga ręce po jeszcze
i jest
tak, jakby mnie więcej,
a jednak kurczę się.
Nie, że na starość
tylko wśród ludzi, spraw
zdaję się wiedzieć więcej,
ale mniej znaczyć w kontekście.
Tylko klei się we mnie
jedno z drugim
i to chyba jest już szczęście.

T.

czerwiec 2020

wtorek, 10 grudnia 2019

A jeśli

A jeśli tylko mi się zdajesz
czym jest uporczywe trwanie
w otulinie twoich słów ?

K.


Nie wiem,
ale każdej głosce uchylam nieba
jakby się działo święto,
nie cyzeluję
raz jeden przeciągam dłonią
by im wyprężyć grzbiet.
To wszystko
i już wiadomo
każde słowo, każdy wers
kołysze swoją prawdę.
T.








moja prawda
z lekkim niedosytem
smakuje przeszłość
jest wypadkową tego co było i jest
każde wtrącenie smakuję czubkiem pióra
poetka we mnie leciutko się przeciąga
z uśmiechem
K.


grudzień 2019

Szepty - Parapluie

Zamknięty w pawlaczu daleki jestem zimie. Kurz kołysze me skrzydło nietoperza - stygnę. Nie tak dawno w pogoni za tęczą łzy chwytałem garś...

Z zaczytania