Wiesz,
znam na pamięć wszystkie kroki
i każdy centymetr korytarza
prowadzącego na parkiet.
Proszę cię,
nie każ mi tańczyć.
Niech się ten ból zagnieździ
w mojej pamięci raz na zawsze.
Niech się rozsiądzie przestrogą
przy kamiennej urnie.
Proszę cię,
nie każ mi tańczyć.
T.
wrzesień 2010
Prężne szesnastki
oddechu nie tracąc
prowadzą przodem
A ja ósemką podążam
kroki stawiając ostrożnie
Rozhuśtana życiolinia
kołysze się prozaicznie
Jak się wyminąć, by nie poranić,
z szesnastką świecącą mi w oczy?
K.
październik 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Szepty - Parapluie
Zamknięty w pawlaczu daleki jestem zimie. Kurz kołysze me skrzydło nietoperza - stygnę. Nie tak dawno w pogoni za tęczą łzy chwytałem garś...
Z zaczytania
-
Moja nadzieja czyści skrzydła w czerwieni gasnącego słońca szykuje sobie strój w domu dobry anioł miejsce mości dobrze mieć swój k...
-
Coraz spokojniej cię mam, gdy się oddalasz. Już nie rozdrapuję ciemności - po drugiej stronie nieba białe żagle obiecują swobodę od siebie. ...
-
Okruchy marzeń, drobinki snu, wierne przeszłości - atramentowe plamy, wczepione w palce jak rzep. Nie oszukują logiki zdarzeń, po prostu maj...
Ależ tu cichutko. Spokojniutko. Utko w ogóle
OdpowiedzUsuńI Incognito... Fajna cichosza, to prawda...
OdpowiedzUsuńskrzydełko czy utko?
OdpowiedzUsuń...podglądam....tylko nie wpisuję się,bo dodanie posta na moim komputerze trwa czasem 15 minut :).....a taniec czasem oczyszcza :)....
OdpowiedzUsuń