Przejdź do głównej zawartości

Jesiennieję

Nie rozumiem pustej skrzynki
Ptaka, który na niej przysiada piątkiem
Gołębie s.o.s topię w pomidorowej
Zwykle nic się nie dzieje
Staranne zawracanie głowy
maj ma opanowane do perfekcji
i tylko ja coraz bledsza jesiennieję.
K.


Wczoraj zasnąłem za wcześnie
- słońce wstawało
śmiejąc się z mojego dobranoc.

Obudziłem się za późno
- głuche kąty
drwiły połykając dzień dobry.

Jesień zakwita nadzieją
na sen
wtulony w Twoją poduszkę.
T.



Patrzę
jak lekkie pióro ciebie unosi
ponad to,
co wczoraj się zdawało
a już westchnieniem tylko jesteś
dlaczego w nas tak wiosny mało?
K.



maj 2010

Komentarze

  1. ...ach..................... :)...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładne to Twoje "ach" , Maju:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ty się uśmiechasz Słodka, a może Mai licho?
    Maju, wszystko dobrze?
    ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Też bym westchnęła, ale nie mam siły.
    Ładne...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładna ta gra słów Tercybiadesie Maj-Mai-mai.

    Incomee, podobnie się mamy.

    A miałam wytłumaczyć Hypatię...
    Jutro Tercybiadesie, dobrze?

    OdpowiedzUsuń
  6. ...Mai cudnie gdy czyta Wasze rozmawianie..:):)...pozdrawiam i jak najwięcej tu wpisów życzę...
    Majka

    OdpowiedzUsuń
  7. Maju, mam nadzieję, że nie przestaną być.Na razie.:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

"Life for rent"

Wbiegła do ulubionego budynku. Zanim się tam znalazła, pod nogami znajomo zachrzęściła żwirowa ścieżka, z okien niósł się głos Dido. Uśmiechnęła się. Dziś chciała mu opowiedzieć, że za chwilę znowu fontanna będzie szeptać bluesowe rytmy i że ona tam będzie, i że on musi nazbierać dużo drobniaków, bo na Kościuszki wprowadzono parkomaty. Otarła pot z czoła i pokonała ostatnie piętro. Poprawiła niesforną grzywkę i złapała za klamkę, drzwi nie chciały ustąpić. Spróbowała jeszcze raz i znów nic. Zrezygnowana oparła się plecami o drzwi. Po chwili zrozumiała, że tak naprawdę tych drzwi nie ma...Po korytarzu nieistniejącego domu niósł się coraz cichszy głos: I haven't really ever found a place that I call home I never stick around quite long enough to make it I apologise that once again I'm not in love But it's not as if I mind That your heart ain't exactly breaking It's just a thought, only a thought But if my life is for rent and I don't learn to buy Well I deserve no...

( W uśmiech odzianą cię widzę...)

W uśmiech odzianą cię widzę, Z nim niespodziewanie się pojawiasz. Ot, warg lekkie rozchylenie, Grymas, chwilę przeszłą kwitujący. Nic to. Nic to powiadam. Ze zdziwieniem naiwnym w oczach stęsknionych, Sen mój spokojny przerywasz, Wchodząc między zdań równe szeregi. Cóż z tego, żem mozołem pracę okupił? Nic to. Nic to powiadam. Pochlebstwem rozgościsz się, łzą przekupisz bezsenność. Znów zapomniane? Od nowa zaczęte? Czas nieostrożnie nadzieją nakarmisz, przekonasz. A gdy syty nią radośnie rozkwitnie… Nic to. Nic to powiadam. T. 25.05.06 niech pan zaczeka jeszcze tyle między nami kart do zagrania tyle słów przebieranych aż do zgrania niech pan zaczeka spłoszone nie wiem wyrywa się miedzy snami nic istnieje między nami nic to? K.

Wieża

Coraz spokojniej cię mam, gdy się oddalasz. Już nie rozdrapuję ciemności - po drugiej stronie nieba białe żagle obiecują swobodę od siebie. Gdybyś wiedział, że zacieram ślady, zawołałbyś? Mówimy innymi językami. Choć tak ładnie nam w wierszach. K. Patrzę na świat przez szkła - już nie pamiętam jakiego koloru. Nie zaglądam do lustra - nawet kiedy się golę. Zakładam skórzaną kurtkę zanim wejdę między słowa. Kołyszę miliony niepotrzebnych zdań byś pomyślała: Daleko. Cisza zdradziła: czujesz się w niej bezpiecznie. Powiem ci jeszcze, nie ku przestrodze: Nie ufaj sobie, kiedy myślisz o mnie. T. czerwiec 2010