Nie wchodzi się dwa razy do tego samego serca? K. Czy Pani widzi? Ten sam korytarz, ten sam wiatr echem odbija się od ścian gwiżdże, śpiewa, chwyta w lot iskry uczepione kandelabrów. Czy Pani słyszy? Tam, na progu zastygł w milczeniu krok kogoś, kto odejść stąd nie zdoła. Lecz nie o słowa chodzi sercu nie o kroki kłóci się z przestrzenią czas. Wszystko już wie, że nic nie będzie pierwsze. Wszystko, jest kolejny raz. T? nadstawiam serce spłoszony czas ucieka w tym mniemaniu o nas ciągle brakuje kropli ponad miarę rozlanej milczeniem K. styczeń 2016
Od T. do K. i odwrotnie