Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2011

***

Zimno mi kołdry na nogi zabrakło w głowie myśli marzną na kość. Nie śni mi się sen - żaden nawet ten o spadaniu. Z sufitu patrzy lampa garbię się w łóżku jej cień skrada się ku oknu. Czas ma czas wyjął farbę nakłada ją na włosy. Nie chce mi się wierzyć w jutro aż do poranka. T. zachłystuję się błękitem coraz więcej nieba w mojej głowie niecierpliwym gestem odganiam anielskie chóry jeszcze nie czas na alleluja prosto do żyły dostaję czas liczony w kroplach nie tak łatwo umierać na baczność K. sierpień 2011

Zmoknięte ciastko

Deszcz zmywa przechodniów w bramy stygnące echem. Bruk przeciąga się łzawo. Rynny dzwonią alarm. Gargulce grzmią. Parasol płacze na stolik. - Zamoknie panu ciastko! Do ust wędruje ostatni kęs pachnącej cytrynowym latem tarty. W uśmiechu się rozpuszczam: - Chce Pani wyjść ze mną na deszcz? T. mokre stopy rwą wprost w chmury goszczące w rynkowych kałużach kot spod rynny spija wolny poniedziałek tyle zdarza się między nami lecz ciągle nie tak nie w porę oddycham uśmiechem a pan myśląc że nie widzę w oczach okruch słońca chowa tańczący na srebrnej nitce babim latem zdyszany K. 15.8.2011