Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2011

Urodzinowe mrzonki

Gdzieś tam szczeka pies, krople z niedawno spadłego deszczu parują wilgocią, pełną zapachów nagrzanej słońcem wiosny. Żółty rzepak godzi się z niewinną bielą kwiatów jabłoni, wszędobylska trawa uparcie wybucha niepohamowaną zielenią. Pięknie tu, spokojnie... Zatapiam się w pozornej ciszy, rozpływam w lekkim powiewie ciepłego wietrzyku i czując się urodzinowo obdarowany, zamykam oczy. Chwila nieograniczona czasem, galeria bez biletu wstępu. Prostota istnienia nieuznająca żadnych granic człowieczych. Można jej nie dostrzec, można jej nie docenić, można wreszcie obojętnością zaprzeczyć jej istnieniu. W zabieganiu, w pośpiechu, w meandrach codziennej zgryzoty nie ma już miejsca na tak banalne i proste radości. Nawykli do skomplikowanej rzeczywistości nie rozwodzimy się nad tym, co tak oczywiste, do czego przyzwyczaiła nas przyroda. Powraca do nas jedynie w wspomnieniach wakacyjnego dzieciństwa, krów ciotki, kur babci i Azora merdającego ogonem latającego za nami po polach, w wędrówkach poz...